Coming Soon – co to takiego?

Wrzesień 1st, 2010

Prawie każdy w czasie przeglądania różnych stron internetowych, bądź wizyty w kinie, natknął się na trailer filmowy. Trailer, czyli krótka zapowiedź filmu, przedstawia albo jego streszczenie, z pominięciem scen kluczowych, albo krótki fragment wycięty z gotowego materiału. Zwiastun ma służyć do pobudzenia ciekawości i jest reklamą zbliżającego się filmu.

Na podobnym założeniu opierają się Coming Soon’y filmów weselnych. Są zapowiedzią samego filmu z uroczystości weselnych, nie stanowią jednak, jak teledyski, streszczenia filmu. Zapowiedzi zawierają raczej sceny z życia narzeczonych z wplecionym w nie fragmentem ukazujących dzień ślubu. Głównym założeniem Coming Soon’a jest „podkręcenie” atmosfery oczekiwania na gotowy materiał. Sam Coming Soon nawiązuje do tematyki ślubu, nie jest jednak oparty na wątku weselnym. Jest z nim luźno związany i w pewien sposób „tajemniczy”. To coś, co ma przyciągnąć uwagę i wzbudzić ciekawość i takie jest jego główne założenie.

Coming Soon są opcją dodatkowo płatną, dokładne informacje na ten temat znajdują się w naszej ofercie.

Sylwia

No Fear - few years after wedding :)

Maj 4th, 2010

Jakiś czas temu wpadłem do swoich znajomych z wizytą i pod przykrywką zrobienia kilku ujęć nagrałem krótki materiał filmowy z myślą o niespodziance… W czasie pracy miałem z dzieciakami dużo zabawy. Materiał przetrzymałem około roku czasu, aż moi znajomi całkiem zapomnieli, ze coś takiego robiłem. Niedawno zabrałem sie za montaż. Wynik tamtych kilku ujęć można zobaczyć powyżej :)
Niespodzianka dla znajomych udała sie w 100%. Ja miło wspominam sesję filmową, a oni mają pamiątkę, którą kiedyś pokażą swoim wnukom.

Marcin K.

Ania | Paweł

Kwiecień 20th, 2010

…W grudniu zeszłego roku, mieliśmy przyjemność filmować ślub i wesele Ani i Pawła. To bardzo sympatyczni ludzie, z którymi szybko nawiązaliśmy dobry kontakt. Pierwszą część materiału nagrywaliśmy jeszcze przed ślubem, ponieważ część filmu była nam potrzebna na specjalny moment podczas wesela. Plener przedślubny zajął w zasadzie cały dzień z nocą włącznie, podczas którego zrobiliśmy dobrze ponad 100km co chwilę zmieniając miejsce filmowania. Dzień ślubu i wesela to była dla nas szkoła przetrwania :) Wsiadając o 5 rano do samochodu, ukazała się na termometrze niezbyt optymistyczna temperatura -19*C… i w podobnych warunkach właśnie przyszło nam pracować. To był dobry sprawdzian wytrzymałości zarówno dla nas jak i dla naszego sprzętu.
Ślub odbył się w Świerklańcu, a że zimą słońce zachodzi bardzo szybko, była już noc. Temperatura wewnątrz kościoła stała się bardziej przyjemna, ponieważ podczas składania przysięgi i zakładania obrączek para leciała z ust, a było jedyne -12*C :) Sympatyczny ksiądz prowadzący mszę, przy okazji wypytał nas o nasze aparaty filmujące i co nas zaskoczyło, był całkiem nieźle zorientowany w temacie :) Msza przebiegła szybko i sprawnie. Kościół nieco nas zaskoczył, bo oprócz tego, że przy ołtarzu było bardzo ciasno, miał nietypowe ogrzewanie które świeciło na czerwono :> Na szczęście korekcja barwna w post produkcji pozwoliła nam na oddanie materiału w optymalnych tonacjach kolorystycznych. Po kościele wszyscy szybko dotarli do domu kawalera w którym odbyło się wesele. Początkiem stycznia, ponownie przyjechaliśmy do Świerklańca gdzie tam i również w kilku innych miejscach zrobiliśmy ujęcia pleneru ślubnego. Wracając do tematu temperatur, tym razem było „tylko” -8 ale i tak przemarzliśmy od stóp do głów. Nie mniej, czego się nie robi…..:)

Bartosz

Agnieszka | Marcin - Wedding Invitation

Kwiecień 14th, 2010

Pod koniec zeszłego roku dostaliśmy ciekawe zapytanie mailowe dotyczące nagrania zaproszeń ślubnych. Ciekawe dlatego, że było  nietypowe. Agnieszka i Marcin – bohaterowie filmu - są już kilka lat po ślubie cywilnym, jednak z czasem stwierdzili, że trzeba będzie zrobić oficjalną potańcówkę :-). Wszystko zaczęło się od zapytania, czy podejmiemy się nagrania w górach.  Agnieszka z Marcinem jeżdżą na snowboardach i my także, długo się nie zastanawialiśmy….
Nie ma co ukrywać, nagranie okazało się być sporym wyzwaniem, tym bardziej, że w dzień zdjęciowy pogoda była naprawdę nieprzyjemna… potworna mgła, zamarzający, padający deszcz i temperatura ledwie poniżej zera, co skutkowało przymrożeniem wszystkich kończyn i kilku innych miejsc :-). Po krótkich przemyśleniach nad wyborem miejsca, padło na Czantorię w Ustroniu.  Wszystkie nasze filmowe „graty” trzeba było przetransportować  kolejką na szczyt, więc wrzuciłem na siebie wszystko co było możliwe, zapiąłem narty, wsiadłem na wyciąg i nawet po drodze nic nie zgubiłem ;-) Filmowanie zaproszeń (części z planszami) nie jest łatwe, jednak to nic w porównaniu do filmowania podczas jazdy na nartach :-). Marcin robił ujęcia „z ręki”, ja natomiast wziąłem na siebie jazdę z Glidecam’em (stabilizator obrazu). Szybko się jednak okazało, że połączenie tych technik jest do opanowania i można w optymalny sposób zrobić materiał.
Agnieszka i Marcin to bardzo pozytywnie zakręceni ludzie, którzy chcieli zrobić coś innego, oryginalnego i szalonego. Jak zawsze, spotkaliśmy się z nimi wcześniej - na kilka dni przed w celu omówienia spraw i dogrania szczegółów – co zaowocowało pozytywną atmosferą panującą podczas zdjęć. Współpraca układała nam się bardzo dobrze i w naszej ocenie, cel został osiągnięty :-)

Bartosz

Urlopy i Wyjazdy zagraniczne

Marzec 13th, 2010

W dniach 13-20 marca numer telefonu 604942386 nie będzie dostępny. W celu zapytania o ofertę prosimy kontaktować się z Marcinem -  501369386 bądź Sylwią - 602758265