…W grudniu zeszłego roku, mieliśmy przyjemność filmować ślub i wesele Ani i Pawła. To bardzo sympatyczni ludzie, z którymi szybko nawiązaliśmy dobry kontakt. Pierwszą część materiału nagrywaliśmy jeszcze przed ślubem, ponieważ część filmu była nam potrzebna na specjalny moment podczas wesela. Plener przedślubny zajął w zasadzie cały dzień z nocą włącznie, podczas którego zrobiliśmy dobrze ponad 100km co chwilę zmieniając miejsce filmowania. Dzień ślubu i wesela to była dla nas szkoła przetrwania
Wsiadając o 5 rano do samochodu, ukazała się na termometrze niezbyt optymistyczna temperatura -19*C… i w podobnych warunkach właśnie przyszło nam pracować. To był dobry sprawdzian wytrzymałości zarówno dla nas jak i dla naszego sprzętu.
Ślub odbył się w Świerklańcu, a że zimą słońce zachodzi bardzo szybko, była już noc. Temperatura wewnątrz kościoła stała się bardziej przyjemna, ponieważ podczas składania przysięgi i zakładania obrączek para leciała z ust, a było jedyne -12*C
Sympatyczny ksiądz prowadzący mszę, przy okazji wypytał nas o nasze aparaty filmujące i co nas zaskoczyło, był całkiem nieźle zorientowany w temacie
Msza przebiegła szybko i sprawnie. Kościół nieco nas zaskoczył, bo oprócz tego, że przy ołtarzu było bardzo ciasno, miał nietypowe ogrzewanie które świeciło na czerwono :> Na szczęście korekcja barwna w post produkcji pozwoliła nam na oddanie materiału w optymalnych tonacjach kolorystycznych. Po kościele wszyscy szybko dotarli do domu kawalera w którym odbyło się wesele. Początkiem stycznia, ponownie przyjechaliśmy do Świerklańca gdzie tam i również w kilku innych miejscach zrobiliśmy ujęcia pleneru ślubnego. Wracając do tematu temperatur, tym razem było „tylko” -8 ale i tak przemarzliśmy od stóp do głów. Nie mniej, czego się nie robi…..:)
Bartosz









