…….są wesela których się nie zapomina.
Takie było wesele Oli i Michała. Ślub szczęśliwych i niezwykle zakochanych w sobie osób, naszych nowych przyjaciół.
Zdjęcia do ich filmu nie były dla nas tylko pracą, ale także świetną zabawą. W czasie plenerów i wesela przeżyliśmy z Olą i Michałem, oraz ich misiem Tadeuszem kilka przygód– wkurzonego rolnika, który gonił nas z pola, panów policjantów, którzy chcieli wlepić nam mandat, bieg przez zatłoczony krakowski rynek, na 5 minut przed ceremonią w kościele, po baterię do kamery, która została w hotelu oraz siekający piaskiem wiatr w Łebie i gruntowne czyszczenie sprzętu.
Ale było warto – co możecie sami ocenić.
Sylwia
Fotografia by Jan Bielecki






